Emocje

Czy można poskromić emocje?

Człowiek w swoim życiu nie ma wpływu na wiele rzeczy. Chociaż wydaje mu się zazwyczaj odwrotnie. Sądzimy, że niemalże na wszystko mamy wpływ. Aby być obiektywnym trzeba powiedzieć, że na pewne rzeczy może i mamy wpływ. Na przykład na nasze emocje.

Nasz wpływ na emocje

Człowiek zdrowy przy większym, lub mniejszym wysiłku może zapanować nad swoimi emocjami. Nie przychodzi to łatwo, gdyż taki rodzaj walki z naszymi niepohamowanymi emocjami musimy w sobie wypracować, czy też wypracować w sobie rodzaj obrony, jak kto woli, by w chwili kryzysu nasze emocje nie zawładnęły nami. Bo często to właśnie one rządzą nami. To one stwarzają sytuacje trudne niejednokrotnie potem do naprawienia. Nasze emocje potrafią być także bardzo wylewne. I niekoniecznie muszą to być złe emocje, lecz nawet te dobre, mogą wprowadzać nas i nasze towarzystwo w zakłopotanie. Wpływ na okazywanie emocji ma przede wszystkim nasza osobowość, nasze cechy charakteru. Inaczej reaguje ekstrawertyk, a inaczej introwertyk. Osoba skryta w sobie, chociaż przeżywa dotkliwe daną sytuację, nie ujawnia tego zbyt dosadnie. I odwrotnie ekstrawertyk może mieć skłonności do wyolbrzymiania sytuacji, która go spotkała i  przesadnego akcentowania swoich emocji.

Choroby a emocje

Czasami zdarza się także, że niektóre choroby utrudniają nam panowanie nad emocjami. Przykładowo choroby tarczycy, które powodują nadpobudliwość. Osoba cierpiąca na taką chorobę potrafi się w sekundzie zdenerwować i potem reaguje wręcz przesadnie, niewspółmiernie do sytuacji. Inaczej będzie z osobami chorymi na depresję. Może się wydawać,  że dana sytuacja jest dla takiej osoby obojętna, chociaż wewnętrznie wybucha w niej wulkan. Albo też może rzeczywiście mieć całkowicie obojętny stosunek do sytuacji, w której się znalazła, co wynika z najbezpieczniejszego według niej sposobu reagowania, tj. całkowitego wyłączenia się.

Podsumowanie

Najlepiej byłoby zastosować złoty środek. Wypośrodkować wpływ emocji na nasze życie. I niekoniecznie pozbyć ich się do końca, gdyż człowiek nie dysponujący, nie ukazujący żadnych swoich emocji jest zimny i niemiły w odbiorze.

  • virewka

    Ja jak miałam nieuregulowane hormony tarczycy to potrafiłam się wkurzać w sekundę. Sama siebie nie poznawałam

    • gosia_87

      też to przeżywałam. To było straszne, człowiek nad sobą nie był w stanie zapanować

      • gabriela-krakow

        Kiedyś jechałem samochodem i zatrąbiłem na taką babkę, jak się wkurzyła – to nie wiedziałem co się dzieje. Tak się na mnie darła, że myslałem, że jest na jakiś prochach. jak ją wyprzepraszałem, to emocje jej opadły i mi powiedziała, że ma chora tarczycę i że nie chciała i się rozpłakała i normalnie zdębiałem.